Rola emocji

 

Pierwotnie terminem tym rozstrzygano ludzi tolerujących z pragnienia dolegliwości alkoholowej bliskich społeczeństw. Współcześnie obejmuje on wszystkie rodzaje podporządkowań, także od dragów, hazardu, stosunku itp.
Można żyć z moczymordą i dodatkowo nie być współuzależnionym?
Jest to realne, lecz słabo komu parodiuje się oszczędzić osobiste bariery bez fachowej obsługi. Osoba współuzależniona roni prywatną identyczność. W rodzinie króluje nieład, jednostki tracą się w swoich emocjach. Zacierają się bariery pomiędzy moim poszczególnym ,ja”, a ,ja” przedsiębiorcy. W takiej sytuacji trudno jest osiągać prywatne zapotrzebowania, jakich często osobowość współuzależniona nie potrafi nawet ustalić.
Jak podtrzymuje się jednostka współuzależniona?
W zależności od fazy, w której znajdzie się podporządkowany, jego bliskimi targają ostateczne emocje. Rodziny mieszkające w kręgu chorowitego przebiegają tak jak on: pomiędzy euforią a depresją i lękiem. Współuzależnienie to kompletne emocjonalne złączenie z innym człowiekiem, nadmierne wyczulenie i przedsiębranie się jego trybami, dozorowanie, legalizowanie go i strzeżenie, gdy zawala fundamentalne życiowe sprawy. To także branie na siebie odpowiedzialności za postępowanie rodziny. Rodziny współuzależnione posiadają wyolbrzymione poczucie winy, łatwo poddają się manipulacji, posiadają nikczemną samoocenę. Najczęściej też zaprzeczają temu, co się dzieje. Małżonka moczymordy ma blagierskie przeważanie, że monitorując picie partnera i poświęcając się dla niego uratuje jego i rodzinę. Tak jednak nie jest. Gdy partner pije – ona boi się i odrabia na oślep, ucieka lub szuka podpory. Kiedy on zaprzestaje popijać – ona cieszy się, pomaga mu , zniszczyć znaki” i wyrównać szkody wywołane wypijaniem. Po jakimś czasie, przypuszczając następny cug, żona znów chce nadzorować.
Czy współuzależnieni także postulują terapii?
Z powodu podporządkowania choruje całkowita rodzina, dlatego także całkowita rodzina powinna się kurować. Wkład w pracy z pacjentem wszystkich jej członków daje ok. 80% ewentualności na roziwkłanie uzależnionego z nałogu i restaurację wzajemnych historii. Gdy na leczenie zgłasza się tylko uzależniony lub tylko ktoś z jego bliskich, wtedy szanse te spadają o połówkę. Uzdrawianie rodzin zwykle żąda więcej czasu aniżeli terapia dla uzależnionych. Dłuższy jest bowiem proces upłynniania sobie problemu i trudniejsza motywacja do metamorfozy oszczędzenia. Osobistości współuzależnione często zatrzymają terapię, ponieważ gdzieś w podświadomości posiadają zakodowane przekonanie, że nie jest im ona potrzebna.

 

 

This entry was posted in Coach Factory and Coach Outlet Online, happy Friday, Health, insurance, oddities, Self-Referential Crap, too, too funny, Uncategorized, what the ffff...??? and tagged , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

*

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>